Leczenie Filipa

Leczenie Filipa

Filip jest 22-letnim studentem Prawa na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza. Aktualnie mieszka w Rokietnicy. Zawsze był aktywnym i energicznym dzieckiem, którego wszędzie było pełno. W pierwszych latach swojego życia rozpoczął przygodę z piłką nożną, która towarzyszy mu w zasadzie do dnia dzisiejszego. Jednak z czasem zaczeły pojawiać się komplikacje.

W trakcie dorastania Filipowi coraz częściej dokuczał ból stawów. Lekarze podejrzewali, że jest to wynikiem szybkiego rozwoju organizmu, bo jak na swój wiek, był dość wysokim chłopcem. Pomimo dyskomfortu, dzięki swojej zawziętości, miłość do uprawiania sportu nigdy w  nim nie zgasła i stanowi lwią cześć jego życia.

Niestety w 2018 roku wykryto u Filipa Zesztywniające Zapalenie Stawów Kręgosłupa. Jest to choroba genetyczna, autoimmunologiczna, polegająca na autoagresji organizmu, który zaczyna atakować swoje własne komórki. Objawia się to licznymi stanami zapalnymi stawów, ale przede wszystkim kręgosłupa, co w konsekwencji grozi całkowitą dysfunkcją organizmu oraz kalectwem. Według lekarzy, w jego przypadku schorzenie ma bardzo agresywny przebieg. Od momentu diagnozy jest skazany na codzienne przyjmowanie licznych leków przeciwbólowych oraz przeciwzapalnych, w tym sterydów, a także tych bardziej zaawansowanych tj. zmieniających przebieg choroby (metotrexat, który jest stosowany także w leczeniu onkologicznym). Oprócz tego od grudnia 2018 roku do marca 2020 roku Filip wziął udział w badaniu klinicznym, które umożliwiło mu dostęp do nowej metody walki z jego schorzeniem (leczenie biologiczne). Mimo kilku chwil, gdzie mogłoby się wydawać, że choroba została opanowana, stan jego zdrowia wciąż się pogarszał. W świetle punktacji, którą stosuje się do oceny zdjęć rentgenowskich kręgosłupa chorego, u Filipa wynosi ona numer 3. Maksymalny poziom to 4. Oznacza to, że mimo młodego wieku, jego kręgosłup jest już w bardzo złym stanie, pojawiają się nadżerki oraz skostnienia, które z czasem mogą doprowadzić do kalectwa.

Aktualnie Filip każdego dnia walczy ze sobą, by wstać rano z łóżka oraz by zejść normalnie po schodach. Niestety jeżeli nie przyjmie dawki codziennych leków, nie jest w stanie normalnie funkcjonować. Obrzęk, zaczerwienie, ból pleców bardzo często pozostają pomimo wzięcia medykamentów. Ciężko jest mu się przystosować do tej nowej rzeczywistości.

Pomimo ogromnego bólu, który go spotyka, stara się spędzać aktywnie czas. Gdy to tylko możliwe, wychodzi z domu, ćwiczy, jeździ na rowerze. W obecnej chwili są to jedyne drogi do zachowania organizmu w jakiejkolwiek formie. Gdyby wstrzymał swoją aktywność fizyczną, choroba rozwinęłaby się jeszcze szybciej niż dotychczas.

Mimo wielu przyjmowanych leków stan zdrowia Filipa w zaledwie dwa lata diametralnie się zmienił. Mowa także o zdrowiu psychicznym. Ciężko jest iść z podniesioną głową, wiedząc, że prawie wszystkie podjęte metody leczenia nie przynoszą oczekiwanego efektu. Aktualnie jest w fazie rekrutacji do nowego badania klinicznego, gdzie otrzymał kolejny, inny lek biologiczny. Nie ma pewności czy zadziała, co więcej, lista poważnych skutków ubocznych, które mogą go dotknąć, jest bardzo długa. Mimo wszystko, jest na tyle zmotywowany, by chociaż spróbować. Aby odnieść sukces w walce z ZZSK, bardzo ważna jest m.in. systematyczna rehabilitacja i zabiegi lecznicze. Z racji jego młodego wieku, nie jest w stanie opłacić wszystkich kosztów leczenia sam, a co za tym idzie, zapewnić sobie szansy na lepszą jakość życia teraz i w przyszłości. Otrzymuję nieocenioną pomoc od bliskich, jednak nawet oni, nie są w stanie zagwarantować mu wystarczającego wsparcia finansowego. W związku z tym, Filip zwraca się do Państwa z prośbą o pomoc w walce z chorobą:

„Choroba postępuje na tyle szybko, że łatwo można przewidzieć nadchodzący scenariusz. Systematyczna rehabilitacja oraz zabiegi, a także przyjmowanie licznych medykamentów, są dla mnie jedyną szansą na normalne życie, a także na to, by w młodym wieku nie skończyć na wózku inwalidzkim. Oczami pełnymi smutku patrzę na swoich rówieśników, dla których codzienne życie jest takie proste. Tęsknię za czasami, gdzie nie brałem garści leków rano i wieczorem, które stopniowo wyniszczają mój organizm, a wstanie z łóżka i zwykłe spojrzenie przez okno było po prostu naturalną czynnością. Towarzyszący mi ból sprawia, że każdy dzień jest dla mnie wyzwaniem. Wcześniej cechował się tym, że przemijał. Dzisiaj nigdy mnie nie opuszcza.”

Łączny, roczny koszt leczenia to kwota 12.500 zł. Wspólnie pomóżmy Filipowi. Cel można także wesprzeć w formie tradycyjnej na poniższe dane:

Caritas Archidiecezji Poznańskiej
Nr konta: 70 1090 1362 0000 0000 3602 2297
Tytułem: Cel charytatywny - Filip

Pomagam
Filip jest 22-letnim studentem Prawa na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza. Aktualnie mieszka w Rokietnicy. Zawsze był aktywnym i energicznym dzieckiem, którego wszędzie było pełno. W pierwszych latach swojego życia rozpoczął przygodę z piłką nożną, która towarzyszy mu w zasadzie do dnia dzisiejszego. Jednak z czasem zaczeły pojawiać się komplikacje.

W trakcie dorastania Filipowi coraz częściej dokuczał ból stawów. Lekarze podejrzewali, że jest to wynikiem szybkiego rozwoju organizmu, bo jak na swój wiek, był dość wysokim chłopcem. Pomimo dyskomfortu, dzięki swojej zawziętości, miłość do uprawiania sportu nigdy w  nim nie zgasła i stanowi lwią cześć jego życia.

Niestety w 2018 roku wykryto u Filipa Zesztywniające Zapalenie Stawów Kręgosłupa. Jest to choroba genetyczna, autoimmunologiczna, polegająca na autoagresji organizmu, który zaczyna atakować swoje własne komórki. Objawia się to licznymi stanami zapalnymi stawów, ale przede wszystkim kręgosłupa, co w konsekwencji grozi całkowitą dysfunkcją organizmu oraz kalectwem. Według lekarzy, w jego przypadku schorzenie ma bardzo agresywny przebieg. Od momentu diagnozy jest skazany na codzienne przyjmowanie licznych leków przeciwbólowych oraz przeciwzapalnych, w tym sterydów, a także tych bardziej zaawansowanych tj. zmieniających przebieg choroby (metotrexat, który jest stosowany także w leczeniu onkologicznym). Oprócz tego od grudnia 2018 roku do marca 2020 roku Filip wziął udział w badaniu klinicznym, które umożliwiło mu dostęp do nowej metody walki z jego schorzeniem (leczenie biologiczne). Mimo kilku chwil, gdzie mogłoby się wydawać, że choroba została opanowana, stan jego zdrowia wciąż się pogarszał. W świetle punktacji, którą stosuje się do oceny zdjęć rentgenowskich kręgosłupa chorego, u Filipa wynosi ona numer 3. Maksymalny poziom to 4. Oznacza to, że mimo młodego wieku, jego kręgosłup jest już w bardzo złym stanie, pojawiają się nadżerki oraz skostnienia, które z czasem mogą doprowadzić do kalectwa.

Aktualnie Filip każdego dnia walczy ze sobą, by wstać rano z łóżka oraz by zejść normalnie po schodach. Niestety jeżeli nie przyjmie dawki codziennych leków, nie jest w stanie normalnie funkcjonować. Obrzęk, zaczerwienie, ból pleców bardzo często pozostają pomimo wzięcia medykamentów. Ciężko jest mu się przystosować do tej nowej rzeczywistości.

Pomimo ogromnego bólu, który go spotyka, stara się spędzać aktywnie czas. Gdy to tylko możliwe, wychodzi z domu, ćwiczy, jeździ na rowerze. W obecnej chwili są to jedyne drogi do zachowania organizmu w jakiejkolwiek formie. Gdyby wstrzymał swoją aktywność fizyczną, choroba rozwinęłaby się jeszcze szybciej niż dotychczas.

Mimo wielu przyjmowanych leków stan zdrowia Filipa w zaledwie dwa lata diametralnie się zmienił. Mowa także o zdrowiu psychicznym. Ciężko jest iść z podniesioną głową, wiedząc, że prawie wszystkie podjęte metody leczenia nie przynoszą oczekiwanego efektu. Aktualnie jest w fazie rekrutacji do nowego badania klinicznego, gdzie otrzymał kolejny, inny lek biologiczny. Nie ma pewności czy zadziała, co więcej, lista poważnych skutków ubocznych, które mogą go dotknąć, jest bardzo długa. Mimo wszystko, jest na tyle zmotywowany, by chociaż spróbować. Aby odnieść sukces w walce z ZZSK, bardzo ważna jest m.in. systematyczna rehabilitacja i zabiegi lecznicze. Z racji jego młodego wieku, nie jest w stanie opłacić wszystkich kosztów leczenia sam, a co za tym idzie, zapewnić sobie szansy na lepszą jakość życia teraz i w przyszłości. Otrzymuję nieocenioną pomoc od bliskich, jednak nawet oni, nie są w stanie zagwarantować mu wystarczającego wsparcia finansowego. W związku z tym, Filip zwraca się do Państwa z prośbą o pomoc w walce z chorobą:

„Choroba postępuje na tyle szybko, że łatwo można przewidzieć nadchodzący scenariusz. Systematyczna rehabilitacja oraz zabiegi, a także przyjmowanie licznych medykamentów, są dla mnie jedyną szansą na normalne życie, a także na to, by w młodym wieku nie skończyć na wózku inwalidzkim. Oczami pełnymi smutku patrzę na swoich rówieśników, dla których codzienne życie jest takie proste. Tęsknię za czasami, gdzie nie brałem garści leków rano i wieczorem, które stopniowo wyniszczają mój organizm, a wstanie z łóżka i zwykłe spojrzenie przez okno było po prostu naturalną czynnością. Towarzyszący mi ból sprawia, że każdy dzień jest dla mnie wyzwaniem. Wcześniej cechował się tym, że przemijał. Dzisiaj nigdy mnie nie opuszcza.”

Łączny, roczny koszt leczenia to kwota 12.500 zł. Wspólnie pomóżmy Filipowi. Cel można także wesprzeć w formie tradycyjnej na poniższe dane:

Caritas Archidiecezji Poznańskiej
Nr konta: 70 1090 1362 0000 0000 3602 2297
Tytułem: Cel charytatywny - Filip

Wspomóż darowizną i przekaż:

Inna kwota
Wpisz kwotę jaką chcesz wspomóc naszą akcję. Liczy się każda złotówka!
137osób wpłaciło12 650
100/100
100%
Potrzeba jeszcze:0
16
osób modli się w intencji tego celu. Dołącz do nich!