Ostrów Tumski 2
61-109 Poznań
KRS 0000224658
Warsztaty robienia kebabów dla dzieci w Rodzinnym Domu Dziecka Caritas w Złotnikach
Są takie momenty, które zaczynają się zupełnie niepozornie, od jednej wysłanej wiadomości mailowej:
"Nazywam się Murat Cetin i prowadzę niewielką restaurację z kebabem (donerem) w Poznaniu. Zwracam się do Państwa z propozycją współpracy, której celem jest sprawienie dzieciom małej, ale wyjątkowej niespodzianki. Chciałbym zorganizować w Państwa placówce całkowicie bezpłatny poczęstunek dla dzieci. Moją propozycją jest przygotowanie i podanie świeżego dönera na miejscu, po wcześniejszym uzgodnieniu wszystkich kwestii organizacyjnych i sanitarnych."
Kiedy Murat Cetin z Murad Kebab napisał do nas, przedstawiając się jako właściciel niewielkiej restauracji w Poznaniu i proponując, że chciałby całkowicie bezpłatnie przygotować dla dzieci poczęstunek, zależało mu na czymś więcej niż tylko samym jedzeniu, bo w jego słowach było wyraźnie czuć pragnienie, aby dzieci mogły doświadczyć czegoś wyjątkowego, poczuć się ważne, zauważone i po prostu szczęśliwe, choćby przez chwilę.
Zaprosiliśmy go do naszego Rodzinnego Domu Dziecka Caritas w Złotnikach, nie wiedząc jeszcze, że to spotkanie stanie się czymś, co na długo pozostanie zarówno w naszej pamięci, jak i się później okazało także w jego sercu, ponieważ od samego początku nie chodziło tylko o przygotowanie dönera, ale o wspólne bycie razem, rozmowy, śmiech i naturalną radość, która pojawia się tam, gdzie ludzie naprawdę są dla siebie obecni.
Podczas tego dnia dzieci nie tylko mogły zobaczyć, jak powstaje kebab, ale również wziąć udział w jego przygotowaniu i poczuć atmosferę bliskości i zaangażowania, której nie da się zaplanować ani wyreżyserować, a która pojawia się wtedy, gdy ktoś przychodzi z autentyczną chęcią podzielenia się czymś dobrym.
Po wszystkim Murat napisał do nas wiadomość, w której podzielił się czymś bardzo osobistym, przyznając, że to spotkanie było dla niego niezwykle ważne i że zapamięta te emocje do końca życia. Powiedział, że poczuł się szczęśliwszy niż dzieci i że dawno nie doświadczył w sobie tyle radości, dodając przy tym, że ponieważ sam nie ma rodziny, takie chwile mają dla niego szczególne znaczenie, co jeszcze mocniej pokazuje, że dobro nigdy nie działa tylko w jedną stronę.
Chcemy z całego serca podziękować Muratowi za to, że zrobił ten pierwszy krok, że zaufał swojej intuicji i że postanowił zrobić coś dobrego bez oczekiwania czegokolwiek w zamian, ponieważ to właśnie takie inicjatywy pokazują, że uczynki miłosierdzia nie potrzebują wielkich słów ani wielkich planów, lecz zaczynają się od prostego gestu i otwartego serca.
Jednocześnie chcemy zaprosić wszystkich, którzy to czytają, aby nie bali się podejmować podobnych działań, bo każdy z nas ma w sobie coś, czym może się podzielić – czas, umiejętności, obecność – a takie drobne inicjatywy naprawdę mają znaczenie i potrafią zmieniać czyjś świat, często również nasz własny, w sposób, którego nie da się wcześniej przewidzieć.





